6 kroków do wygodnej kuchni – Co trzeba zaplanować żeby nie urządzić się przez przypadek

Nie wiesz, czego nie wiesz

Wydaje się, że planowanie kuchni to bardzo prosta sprawa. Wiadomo: musi być lodówka, kuchnia, piekarnik oraz zlewozmywak i najlepiej do tego zmywarka. Rozmieszczenie? Najlepiej takie do jakiego przywykliśmy ewentualnie wręcz przeciwnie – to zależy od Naszych doświadczeń z kuchnią w domu rodzinnym czy Naszym wcześniejszym mieszkaniu.

Wreszcie idzie nowe: budujemy dom lub kupujemy mieszkanie. I jest to ten wybór ostateczny, przemyślany, wynikający z Naszych potrzeb i stylu życia. Taka powinna być i Nasza nowa kuchnia. Myślę sobie, że takie urządzanie wyczekiwanego, własnego, gniazdka zawsze jest bardzo emocjonujące. Chcielibyśmy żeby wszystko było piękne, funkcjonalne i najlepiej jakbyśmy mogli jak najszybciej tam zamieszkać.

https://agamajer.pl

Przychodzi taka chwila gdy wykonawcy stoją już na placu budowy i nie mają Naszej wizji w głowie a wszystko co staramy się im wytłumaczyć przekładają na bardzo konkretne pytania. Niekoniecznie potrafimy na nie odpowiedzieć. Czas pędzi, obok urządzania domu mamy przecież codzienne obowiązki: praca, zakupy, może dzieci i nie było czasu zastanowić się nad szczegółami Naszej wizji. W pośpiechu próbujemy znaleźć odpowiedzi na pytania fachowców – tu będzie zlewozmywak, lodówka tam, czyli gniazdko może tutaj. Tak właśnie, nie przemyślawszy swojej koncepcji w szczegółach, oddalamy się od wizji perfekcyjnie urządzonej, wygodnej  kuchni. 

Jak więc uniknąć błędów?

Po pierwsze znajdź czas, niedużo – chwilę, na przemyślenie kilku ważnych kwestii – kilku zasad: gniazdko, dla którego na szybko wskażesz miejsce lub inne miejsce, w którym tego gniazdka zabraknie, stanie się Twoją zmorą w późniejszej, codziennej pracy w kuchni. A przecież urządzasz ją na wiele lat. Z czasem przywykniesz do osiągniętego ostatecznie efektu i albo Twoja kuchnia będzie Cię wspomagać, ułatwiać codzienne obowiązki albo będzie drażnić każdego dnia. 

Projekt kuchni Częstochowa

https://agamajer.pl



Co więc jest ważne – po kolei

Żeby podejść do tematu poważnie należy przemyśleć kilka kwestii. O niektórych pewnie nigdy nie słyszałaś, nie słyszałeś, ani nie przeszły Ci przez myśl. Warto jednak na chwilę się na tym skupić i krok po kroku przeanalizować swoją koncepcję w szczegółach:

 Znasz takie pojęcie? To wiedza podręcznikowa, absolutnie podstawowa przy urządzaniu kuchni. Ten trójkąt to nic innego jak lodówka, zlewozmywak i kuchenka. Dokładnie w tej kolejności. Dlaczego? Ano dlatego, że jest to kolejność zgodna z kolejnością w jakiej w kuchni pracujemy: Wyjmujemy jedzenie w lodówki, następnie je myjemy a potem poddajemy obróbce termicznej. Dodatkowo między tymi sprzętami potrzebujemy tzw. blatów odstawczych, czyli po prostu kawałka blatu, na którym będziemy mogli położyć wyjęte z lodówki czy umyte produkty.

Normy projektowe określają konkretne minimalne wymiary dla takich blatów choć mając do czynienia z maleńkimi czasem, kuchniami w blokach, zdaję sobie sprawę, że nie zawsze zrealizowanie takich idealnych standardów jest możliwe. Nie zmienia to jednak faktu, że lepiej wiedzieć co ma wpływ na komfort Naszej codziennej pracy w kuchni i dążyć do rozwiązań jak najbardziej idealnych czyli praktycznych. Żeby nie było jak w powiedzeniu, że pierwszy dom najlepiej budować dla wroga.

Jeśli uda się mieć co najmniej 40 centymetrów blatu pomiędzy poszczególnymi sprzętami i tyle samo od ściany ( za wyjątkiem lodówki) a między kuchenką  zlewozmywakiem najlepiej 60, to już jest nieźle.

Co do lodówki to tu należy pamiętać, że przy samej ścianie stać nie może a jak stanie to się nie otworzy bo drzwi, tym bardziej w przypadku lodówek typu “side by side”, otwierając się wychodzą mocno poza boczną krawędź lodówki.

Pracowałam kiedyś nad projektem dużego domu, którego właścicielka powiedziała mi, że dla niej kuchnia mogłaby nie istnieć bo ona tam i tak nic nie robi. Takie sytuacje to jednak wyjątek – najczęściej mówi się, że kuchnia to serce domu. Korzystamy z niej bardzo często w ciągu dnia a wielu z Nas zwyczajnie lubi w niej pobyć.

Im większa rodzina, im bardziej lubimy zapraszać gości, im więcej talerzy ma się zmieścić na blacie gdy będziemy na nie nakładać obiad, tym większa powinna być powierzchnia blatu roboczego. Jeśli do tego na święta planujemy robić dziesiątki a może  setki pierogów czy też przygotowywać przetwory późnym latem – wierzcie mi – wielkość (blatu) ma znaczenie. 

Oczywiście w drodze wyjątku można skorzystać z blatu stołu jeśli akurat jest ustawiony gdzieś blisko i będzie to niezłe rozwiązanie, jeśli rzeczywiście zastosujemy je od czasu do czasu.

Żeby optymalnie wykorzystać przestrzeń pod meble kuchenne dobrze jest dostosować swoją wizję, zapożyczoną pewnie gdzieś z perfekcyjnie przygotowanego folderu reklamującego meble kuchenne lub zwyczajnie z  internetu, do realiów jakie panują w Naszym wnętrzu. Dosłownie mówiąc, do układu ścian, ich długości, rozmieszczenia okien. Bardzo często rozwiązanie, które sobie upatrzyliśmy zwyczajnie nie będzie działało w Naszym wnętrzu. Możemy zapożyczyć kolorystykę, detale ale układ powinien współgrać nie tylko z Naszymi potrzebami lecz także z możliwościami aranżacyjnym pomieszczenia i z tym się zderzymy wcześniej czy później.

Le mans peka

https://peka.pl

 To jest akurat trudne – jak ktoś umie rysować, czy to odręcznie czy w jakimś najprostszym programie komputerowym to ma szczęście. Rysunek – w skali – uświadomi Nam to czego nie widzimy lub czego nie przewidzieliśmy. Sama, jako architekt wnętrz polegam wyłącznie na rysunkach. Nie mam pomysłów w stylu: tu postawimy to a tam się pierdyknie tamto. Temat jest zbyt ważny, żeby tak do niego podejść. 

Sprzęty kuchenne mają stałe, znormalizowane wymiary. Jak postawię zmywarkę przy narożniku odpadnie mi część możliwych rozwiązań dedykowanych dla szafki narożnej. Spokojnie – kilka jeszcze zostanie. Chyba, że z drugiej strony tego samego narożnika chcę mieć piekarnik, lodówkę albo coś takiego. Wówczas szafka narożna została stracona.

Gdzie zamontować szuflady, zwłaszcza tę na sztućce? Polecam blisko kuchenki, lub pod nią, żeby nie biec do niej po łyżkę, kiedy chcę szybko zamieszać w garnku bo coś mi się właśnie przypala. 

Wracając do szafek narożnych, bo to z nimi jest najczęściej kłopot gdy mówimy o optymalnym wykorzystaniu przestrzeni w kuchni, to oprócz nurkowania głową między półkami takiej szafki możemy jeszcze skorzystać z ze specjalnych rozwiązań. Na przykład typu LeMans, czyli takich wysuwanych półek w kształcie zbliżonym do nerki i wówczas to półka dosłownie wychodzi Nam naprzeciw, lub koszy Magic corner gdzie tym razem ku Nam wysuną się półki w kształcie prostokąta. 

Szuflady narożne

https://www.blum.com/pl/pl/

Co ważne – dla tych rozwiązań wystarczy Nam dostęp tylko z jednej strony narożnika. W drugi możemy wrzucać tę zmywarkę czy co tam potrzebujemy. Jeśli jednak możemy sobie pozwolić dostęp z dwóch stron to polecam narożne szuflady. To moje ulubione rozwiązanie do narożnika. 

Żeby właściwie rozmieścić gniazda robocze należy dokładnie wiedzieć gdzie będą stały poszczególne sprzęty w kuchni, jak pobiegnie blat roboczy, gdzie znajdzie się bateria i zlewozmywak a gdzie płyta kuchenna. 

Po pierwsze nie wolno Nam umieszczać gniazda elektrycznego w odległości mniejszej niż 60 cm od źródła wody, czyli baterii kuchennej (to samo dotyczy łazienki- tak stanowi prawo budowlane). Unikamy też umieszczania gniazd nad płytą kuchenną i w bezpośrednim jej  sąsiedztwie – wiadomo – temperatura, para wodna i plastik oraz prąd to nie sa dobre połączenia. 

Warto się też zastanowić gdzie na blacie staną na stałe sprzęty wymagające podłączenia do prądu. Dziś jest to może tylko czajnik elektryczny ale może kiedyś będziemy chcieli mieć ekspres do kawy czy inny sprzęt.

Ostatnie o czym w temacie rozmieszczenia gniazd elektrycznych musimy pomyśleć to jak będzie wyglądało Nasze codzienne korzystanie z kuchni. Gdy mamy wyspę z dużym blatem to na ogół najchętniej tam pracujemy: Podłączamy blendery, parowary czy  inne tzw. drobne sprzęty AGD i tam na pewno gniazdo elektryczne powinno się znaleźć.. 

Generalnie uważam, że uwzględniając strefy,w  których gniazda być nie może, w każdym ciągu blatu lub narożniku takie gniazdo powinno się znaleźć, Ja zawsze proponuję podwójne. Przeważnie, finalnie mamy łącznie dwa lub trzy takie (podwójne) punkty na kuchnię.

Organizacja w kuchni

https://web.hettich.com/pl-pl/

Kuchnia jest miejscem pracy i o tym nie należy zapominać. Każde miejsce pracy staramy się przystosować do możliwości i uśrednionych wymiarów człowieka oraz zastosować takie rozwiązania żeby ta praca miała jak najmniejszy, negatywny wpływ na Nasze zdrowie. Stąd mamy taką naukę jak ergonomia oraz wynikające z niej normy projektowe. 

Naturalne światło jest oczywiście bardzo ważne i najlepsze i myślę, że wszyscy korzystamy z niego chętnie kiedy tylko jest to możliwe. Nie przesadzajmy jednak z oknami w kuchni na etapie planowania budynku. Rzadko, ale zdarza mi się bywać w domach gdzie okno jest na każdej ścianie pod która można ustawić meble. To bardzo ogranicza możliwości aranżacyjne pomieszczenia.

Jeśli chodzi o światło sztuczne to jeden punkt na środku to kuchni to zdecydowanie za mało. Wyobraźmy sobie, że pracujemy przy blacie. Światło sufitowe mamy wówczas zawsze za plecami i sami sobie rzucamy cień. Rozmieszczając odpowiednio punkty światła na suficie możemy zdecydowanie zmniejszyć ten problem i tu też zwracam uwagę, że nie ma co przesadzać – widziałam już wnętrza oświetlone rzędami świateł jak pasy startowe na lotnisku.

Tym co najlepiej oświetli Nam blat, nad którym wiszą szafki będzie oświetlenie zamontowane właśnie pod tymi wiszącymi szafkami. Dobrze też pomyśleć aby włącznik do takiego oświetlenia był pod ręką. Najlepiej na wspólnej ramce z pobliskim gniazdem.

Temat jest obszerny i może poświęcę kiedyś osobny artykuł a tymczasem skupię się na najważniejszym. Oglądamy meble, płytki na podłogę i najczęściej głównym kryterium Naszego wyboru jest to czy Nam się coś podoba czy nie oraz równie często cena. Dobrze byłoby zadać sobie jeszcze pytanie jak długo chcemy żeby Nasza kuchnia Nam posłużyła. Oprócz tego co widzimy: czyli fronty, które są lakierowane, laminowane lub foliowane i decydują o kolorystyce kuchni, jest jeszcze to na co często nie zwracamy uwagi – zawiasy i prowadnice szuflad i z tym mamy do czynienia w każdej kuchni. Pozostałe elementy to najczęściej systemy do szafek narożnych, szafki typu spiżarnia, pozwalające na doskonałą organizację oraz dostęp do suchych produktów spożywczych. Te mieć możemy lub nie. Zależy ile chcemy wydać na kuchnię i na ile zależy Nam na komforcie użytkowania. Mamy jednak szuflady: jedną na sztućce i najczęściej dwie duże – to co najmniej. Szuflady są bardzo wygodne, po otwarciu, bez pełzania po podłodze widzimy całą zawartość i do wszystkiego co się w nich znajduje mamy łatwy dostęp. Przechowywać w nich możemy dosłownie wszystko. I to wszystko czasem trochę waży. Prowadnica, po której płynnie porusza się szuflada musi to wszystko udźwignąć, niezależnie od tego jak długo będzie otwarta szuflada i myślę, że jak kupujemy kuchnię to jednak zakładamy, żę będzie dla Nas pracowała bez zarzutu przez co najmniej dwadzieścia lat. Nie każdy system sobie z tym poradzi. Mamy kilku sprawdzonych producentów rozwiązań stosowanych do szafek i szuflad: Blum, Peka oraz Hettich. Jeśli chodzi o markę Blum to na swoje produkty daje ona dożywotnią gwarancję i myślę, że to mówi samo za siebie. Jest to marka najczęściej wybierana przez dobrych stolarzy meblowych, choć i  Peka i Hettich również są warte uwagi.

 

Podsumowanie



Mogłabym jeszcze sporo napisać ale pewnie nikomu nie chciałoby się czytać. Kuchnia jest ważna – to wiemy. Myślę, że można zaryzykować stwierdzenie, że to najważniejsze w domu pomieszczenie i lepiej dobrze przemyśleć jej aranżację. Jest to obok łazienki także najdroższe z metra pomieszczenie i ciężko dokonać w nim modyfikacji bez robienia totalnej demolki, ponoszenia wysokich kosztów i dezorganizacji życia w domu. Dlatego żeby nie przepłacać i zredukować stres związany z urządzaniem domu czy remontem – przygotujmy się. Mam nadzieję, że te kilka punktów zaczepienia Wam pomogą.